|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Litewska perła
Mając przestudiowanych kilka internetowych wydawnictw, stwierdzam, że są dwa, które zajmują jak dla mnie pierwsze miejsce. Mowa o Thinner/Autoplate i Sutemos. Dziś właśnie chciałbym zająć się tym drugim. Litwini witają nas niepokojącą grafiką przedstawiającą dwa roboty (?) w nieco intymnej sytuacji. Po wyborze języka trafiamy na dosyć klasycznie i przejrzyście zaprojektowaną stronę. W tym miejscu proponuję od razu, bez zastanowienia, ściągnąć składankę przedstawiającą dokonania szwedzkiego projektu Stockfinster. Muzyka tajemniczego nordyka to mieszanka brzmień elektronicznych (ambientu głównie) przyprawiona pararockowymi wstawkami. Bardzo trudno jest opisać ten projekt… Przychodzi mi do głowy określenie „Pink Floyd z laptopami”, ale nie będę się nim zbyt często posługiwał ;] Gdy już na naszym dysku zagości „All becomes music”, zaczynamy badać np. lounge’owo-ambientowe dźwięki od Ijo (który notabene w Sutemos ma jedną EP-kę oraz album ) czy świetną składankę Flow.ers (gdzie pojawia się między innymi Xoki z fantastyczną kompozycją). Godnym polecenia albumem jest też wydawnictwo Leona Somova, który bawi się różnymi archetypicznymi formami wziętymi z nowoczesnego popu i trip-hopu. Jeden album zaprezentował rosyjski projekt Sleepy Town manufacture, jest również francuski producent 3tronik czy bardzo ciekawy litewski zespół – Fusedmarc. Tak naprawdę nie ma pozycji w katalogu netlabelu Sutemos, której nie dałoby się polecić z jakiegoś względu. Oczywiście nie wszystkie albumy są genialne, ale każdy broni się i ma szanse przypaść słuchaczowi do gustu. Ważnym elementem działalności wydawnictwa są składanki prezentujące artystów nie tylko związanych bezpośrednio z samym labelem. Powodem, dla którego tak wysoko cenię Sutemos jest podejście do wydawania muzyki. Tak, jak kierownictwo Thinner/Autoplate, ludzie odpowiedzialni za litewski label starają się zrekompensować odbiorcom fakt, że ich muzyka to de facto tylko zbiór zer i jedynek. Dlatego też wraz z każdym albumem pobieramy zestaw klimatycznych fotografii (często autorstwa samych muzyków), który bardzo umila obcowanie z muzyką i wprowadza nas w klimat danej pozycji. Fakt, że netlabele myślą też o tej stronie wydawania muzyki, pozwala z optymizmem stwierdzić, że nie czeka nas era bezimiennych empetrójek, a pewne elementy przemysłu muzycznego, takie jak choćby oprawa wizualna muzyki, wciąż będą obecne. Dlaczego warto odwiedzić Sutemos? To thinnerowska muzyka 2.0 w pigułce, doskonały przykład tego, jak muzyka się zmienia wraz z postępem technologicznym, będąc coraz bardziej nowoczesną i jednocześnie zachowując swą warstwę mistyczno-duchową. Sutemos to dowód na to, że internet nie odbiera muzyce duszy, a raczej daje jej nowy wymiar i wyprowadza ją na zupełnie niezbadane obszary. (mhw)
wtorek, 20 listopada 2007, michalwolski
Komentarze
2007/11/23 15:53:31
polecam SZCZEGóLNIE Othex "otnemem" (Flow.ers, nr 5 na liście)... wgniata mnie, w co wgnieść można... matko, co za dźwięki!
Gość: memhwa, radionet-2.broadband.pl
2007/11/24 12:12:10
Na tej składance dla mnie totalnym odlotem jest "Solstice" - wiadomo, Xoki zawsze spoko...
Gość: d, cou232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/22 12:17:33
dla mnie osobiście wszystko co wypuścili jest super, dodawanie artworków do muzyki jest genialnym pomysłem Tak jak zostało już napisane doskonale wprowadzają w klimat oraz, co ważne, mają naprawdę duży walor artystyczny. Być może podchodzę do tematu nazbyt bezkrytycznie ale ciągle jestem pod wrażeniem i uważam sutemos za jedno z moich najciekawszych odkryć 2009 :)
|
co do partii bardziej elektronicznych - tu zastrzeżeń nie mam ;) jest głęboko i przestrzennie, a ja w tych wodach lubię się pluskać. bardzo dobrze czuję się w towarzystwie dźwięków Yagya czy Octex... Błażeju, zgadzam się w zupełności, Sutemos to cholernie dobry label. kupa brzmień przyprawiających o uśmiech na twarzy. i ja polecam!